My diary --- kasiuniaaa9222 portal

nie nawidze ksiezy i kosciola. nigdy nie pogodze sie z pewnymi faktami.
jestem wierzaca ale... zyje w zwizaku ktory przez kosciol jest tepiony. jestem druga zona swojego faceta i mamy dziecko. jestesmy po slubie cywilnym bo inaczej nie mozna bylo. rozgrzeszenia na spowiedzi nie dostane. komuni brac nie moge. dziecka mi moim kosciele mi nie ochrzczono, co wizyta duszpastera jestem obrazana przez glupowatego proboszcza.

a jak kosciol na to ze Marta Kaczynska mieszka z partnerem. a ma dziecko z innym. teraz beda brali slub a kosciol cichutko. zero reportazu ani komentarzu.
to jak to jest tylko wybrani moga szczesliwie ukladac sobie zycie po raz drugi w zgodzie ze swiatem?

nigdy nie bede patrzec na to jakie kosciol ma poglady na to co mi rozum i serce mowia. nie zaluje ani jednej chwili spedzonej ze swoja rodzina - mimo ze w takim to strasznym grzechu zyjemy.



" />
">Bo nawet tego nie ukrywają. Wejdź sobie na jakieś forum ślubno-weselne, pełno tam utyskiwań o tym, że trzeba tę spowiedź odklepać, te zapytania, w której parafii ksiądz najbardziej "lajtowy"... te ich mądrości "wyspowiadam się, ale nie uważam tego za grzech", "Kościół sobie, ale życie sobie", "jestem katoliczką, ale uważam, że antykoncepcja jest ok". Poczytaj, ile par mieszka razem, te wątki o pożyciu łóżkowym, a wszyscy rozpisują się, że biorą ślub konkordatowy, mieszany albo cywilny to egzotyka!

To tacy sa gorsi od ateistów.



" />katka
">Bo nawet tego nie ukrywają. Wejdź sobie na jakieś forum ślubno-weselne, pełno tam utyskiwań o tym, że trzeba tę spowiedź odklepać, te zapytania, w której parafii ksiądz najbardziej "lajtowy"... te ich mądrości "wyspowiadam się, ale nie uważam tego za grzech", "Kościół sobie, ale życie sobie", "jestem katoliczką, ale uważam, że antykoncepcja jest ok". Poczytaj, ile par mieszka razem, te wątki o pożyciu łóżkowym, a wszyscy rozpisują się, że biorą ślub konkordatowy, mieszany albo cywilny to egzotyka!

Ja nie pisze ze wszyscy ludzie sa perfekcyjni.Oczywiscie ze sa takie przypadki glupoty zwlaszcza u dorastajacych panienek to istna plaga

Twierdze jednak ze znakomita wiekszosc ludzi spowiada sie szczerze


">Ojej, wzruszające. Ciekawe, czemu się tak nie pochylasz nad tymi nawróconymi ateistami...
Mozesz jasniej

">Ateista jest o tyle lepszy, że przynajmniej nie udaje kogoś, kim nie jest!

Tak jak mawial pilaster ( szacunek ) niektorzy maja ciekawa morlanosc..i lepszy jest ten ktory twierdzi ze zle robi i twierdzi ze dalej zle bedzie robic niz ten ktory twierdzi ze zle robi..obiecuje poprawe ale dalej mu to nie wychodzi
To jest ta nowa #$%^^#@$!( autocenzura ) moralnosc u dorastajacej mlodziezy !


">Nawet jeśli tak nagle stwierdzą - to przeżyli życie zgodnie ze sobą i nie udawali katolików, którymi nie byli.

j.w



Ania,
Protokół spisuje się będąc w kancelerii parafialnej . Musicie byc oboje.
Napiszę Ci jak to było u nas.

Ślub bierzemy w mojej parafii, więc moje dane były na miejscu(chrzest, bierzmowanie). Natomiast Seba musiał przynieść swoją metrykę chrztu. Pomimo, iż mieszka on prawie zawsze w Krakowie- tutaj się nie urodził. Po metrykę musiał sie pofatygować do parafii gdzie był chrzczony(dawne zamojskie).

Dużo zalezy od księdza bo nam to wystarczyło do wypisania protokołu. Resztę dokumentów musieliśmy donieść: dokumenty z Urzędu Stanu Cywilnego, zaświadczenie o odbyciu nauk przedmałzeńskich i wizyt w poradnii ( kartkę z miejscem na pieczatki) -dostaniesz tam gdzie sie na nie wybierzesz.

Po spisaniu protokołu dostaliśmu też karteczki do spowiedźi. Mamy je donieść, podbite chyba w dzień ślubu.




Czy ja wiem Kasiad, czy jest trudno??? To jest w koncu Twoja spowiedz przed slubna, w ktorej musisz powiedziec wszystko, a to dla ksiedza nie nowosc, ze narzeczeni razem ze soba mieszkaja...

kosciół nie popiera malzenstw cywilnych i bedac po takim slubie wystepuje sie z troche innej pozycji niz niewinna panienka mieszkajaca z rodzicami i nie wspolzyjaca z narzeczonym


Kasiad, juz mi tu nie pisz, ze ja wystapilam ze straconej pozycji tylko dlatego, ze wzielam slub cywilny, bo nie wierze, ze wszystkie dziewczyny zachowuja czystosc do slubu...



Iwona.
Proszę Księdza .Jesteśmy z mężem małżeństwem po ślubie cywilnym od 10 lat.Mąż jest rozwodnikiem gdyż w wieku 20 lat jego nieżyjący już rodzice skłonili go do małżeństwa z powodu ciąży dziewczyny.Małżeństwo to nie trwało długo,raptem mieszkali razem rok a potem separacja i rozwód.Mój mąż ma obecnie 48 lat i w obecnym związku mamy dwoje dzieci .Jedno ma lat 7 drugie lat 5.Jesteśmy katolikami ,dzieci są ochrzczone,uczestniczymy w życiu kościoła,poprzez msze święte.Ostatnio w niedzielę mój starszy syn zapytał mi się czemu nie mogę iść przyjąć komunii świętej,a ja nie wiedziałam co mu odpowiedzieć.Bo tak naprawdę wiem że według kościoła żyjemy z mężem w grzechu,a z drugiej strony jest to strasznie bolesne i uważam to za karę że tak bardzo z mężem się szanujemy i kochamy. A ponadto mój synek idzie w 2010 roku do komunii i myślę że będzie mu przykro że jego rodzice nie mogą przyjąć ciała Pana Jezusa w chociaż tak uroczystym święcie dla dziecka.Czy są może w kościele jakieś ustępstwa w stosunku do rodziców w tak ważnym dniu, aby mogli oni iść do spowiedzi i uczestniczyć w komunii św.Prosze o odpowiedź.