My diary --- kasiuniaaa9222 portal


Pan Wojciech Stach napisał dyktando połączone z tekstem gramatycznym:


Nikt nie poprawił oczywistego lapsusu - chodziło chyba o test, a nie tekst.


Ja pamiętam, że formę 'w radiu' urzędowo dopuszczono do stosowania
pod koniec lat siedemdziesiątych. Pamiętam też, że niebardzo mi się
to [wtedy] podobało. Teraz odruchowo bym powieddział 'w radiu', ale
w formie 'w radio' też niczego złego nie widzę.


W książce Witolda Doroszewskiego "O kulturę słowa" z 1964 r. jest takie
uzasadnienie (streszczam):
"Radio. Nikt nie ma wątpliwości co do formy dopełniacza, mówi się
powszechnie 'Polskiego Radia', odmieniając ten wyraz jak każdy inny
zakończony na -o. Inne formy przypadków są  chwiejne. Tłumaczy się to
brakiem odpowiedniej 'szufladki deklinacyjnej'. Rodzime wyrazy rodzaju
nijakiego należą do jednego z dwóch typów ( z pominięciem wyrazów
imię-imienia, zwierzę-zwierzęcia): albo do typu 'okno', tj. do wyrobu na -o
z poprzedzającą spółgłoską twardą, albo do typu 'morze' - do wyrazów
zakończonych na -e z poprzedzającą spółgłoską historycznie miękką. Wyraz
'radio' nie należy do żadnego z tych typów, bo kończy się jak okno, a
poprzedzająca spółgłoska jest miękka: j po zmiękczonym d".

Pozdrawiam
Janusz




| Grażyna:
| A czy mówicie też koście? Postać i kość to ta sama deklinacja.

| A połać - połacie?
| Czy to też ta sama deklinacja?
| baya

Tak. Wszystkie rzeczowniki (rodzime, nie zapożyczone) rodzaju
żeńskiego zakończone na spółgłoskę miękką lub funkcjonalnie miękką


należałay do deklinacji -i- tematowej (tak jak kość), z -i w
mianowniku


liczby mnogiej. Wszystkie inne końcówki w mian.l.mn. to wyrównania
do innych delkinacji, ktore w różnych wyrazacj pojawiły się w różnym
czasie.
Pozdrawiam
Grażyna


I jeszcze jedno: co z kośćmi? :-)




| baya:
| A połać - połacie?
| Czy to też ta sama deklinacja?
| Grażyna:
| Tak. Wszystkie rzeczowniki (rodzime, nie zapożyczone) rodzaju żeńskiego
| zakończone na spółgłoskę miękką lub funkcjonalnie miękką należałay do
| deklinacji -i- tematowej (tak jak kość), z -i w mianowniku liczby mnogiej.
| Wszystkie inne końcówki w mian.l.mn. to wyrównania do innych delkinacji,
ktore
| w różnych wyrazacj pojawiły się w różnym czasie.
| Mirnal:
Nie wystarczy zbieżność rodzaju. Jeszcze wymóg człowieczeństwa, osoby, nie
przedmiotu ani zjawiska.


Wyjaśnij mi, proszę, istotę człowieczeństwa połaci.
baya




| Jak najbardziej o to chodzi w przypadku "pies" i "dudek" jako nazw
| pospolitych. W słowie "pies" "e" pochodzi od jeru słabego, który
| przekształcił się w 'e,

| Gdyby jer był "słaby", zostałaby po nim tylko miękkość...

Masz rację w słowie "pies" po "p" występował jer przedni mocny, jery
słabe wystepowały tylko w wygłosie.


Cała ta teoria jerów wydaje mi się trochę lipna..

Czy nie można nazwać jerem dźwięku, który dodaje się czasami do spółgłosek,
np. w "głoska k" na końcu pojawia się bardzo krótki dźwięk podobny do "y",
stąd abecadło typu "abycydy" ;-)
Po spółgłoskach miękkich jest to krótkie i (jer miękki?)

Czy nie można nazwać jerem dźwięku w przesadnej, aktorskiej wymowie np.
"Anna" - coś tam jest między dwoma dźwiękami n, ale jeszcze nie "Anyna".

Poza tym w wygłosie można powiedzieć, że jest jer bezdźwięczny: "rok".
- kończy się przydechem, a nie zwarciem tylnojęzykowym [k] (w niektórych
językach spółgłoska zwarta w wygłosie kończy się na zwarciu).



Adam napisał:


Potraktuj to jako hipotezę do weryfikacji: to, czy jest 'y' czy 'i'
zależy od głoski poprzedzającej. To, jaka jest głoska poprzedzająca,
zależy zaś od tego, co było podstawą słowotwórczą.
Np "rasizm" pochodzi od "rasista" a nie od "rasa", "leseferyzm" od
"leseferysta".


To nie jest chyba właściwa droga, bo końcówka -ista ma bardzo podobne
własności, co -izm, z pewną istotną różnicą, o czym niżej.

Najbliżej prawdy zdaje się być JAMAR, zwracając uwagę, że pewnych głosek
miękkich w polszczyźnie (praktycznie) nie ma. A zatem, przyrostek -izm jest
późnym zapożyczeniem, więc jego 'i' nie powoduje palatalizacji polskiej 't'
do 'ć' itp. Z kolei brak w systemie fonetycznym miękkich t, d i r powoduje
zmianę wymowy 'i' na twardą, tzn. 'y'.

Osobnym zagadnieniem jest różnica między 's' a 'c': rasizm a ostracyzm. Może
gra tu rolę historia 'c' (powstało wskutek prasłowiańskich palatalizacji).

Na koniec różnica między -ista a -izm: flecista, kibordzista i scenarzysta
mają zmiękczoną spółgłoskę rdzenia!

J.




On Wed, 12 Nov 2003 21:47:37 +0100, Scobin wrote:
Popatrz na narzędnik: Nowakiem (jest zmiękczenie) <--Fijasem (zmiękczenia
nie ma). Mówiąc ogólnie, wyrazy miękkotematowe mają zmiękczenie w którymś z
przypadków deklinacji, a twardotematowe -- nie. W takim ujęciu np. Kraków ma
temat twardy, a Wrocław -- miękki.


Nie, to jest zupełnie inne zjawisko. "k" jest jedno: przed "e", "i" i "j"
jest zawsze miękkie, a w innych sytuacjach zawsze twarde (pomijając
niektóre wyrazy obce). Nowak odmienia się analogicznie do Fijas.

Natomiast "w" i inne wargowe bywają twarde i miękkie, przy czym na
końcu słowa oba twardnieją i nie widać między nimi różnicy - widać
za to we wszystkich przypadkach, w których po tym "w" jest samogłoska.
Przykład twardego: Kraków, przykłady miękkiego: Wrocław, Bytom,
Radom, Gocław, Narew, karp, gołąb, jastrząb, drop, drób, krew, marchew,
rzodkiew, krokiew, nów, siedem, osiem, Chocim, Zagrzeb, Pcim, Oświęcim,
Zakroczym (wszystkie spółgłoski na końcu mianownika rodzaju żeńskiego
są funkcjonalnie miękkie, choć mogą być fonetycznie twarde jak c, cz,
ż, sz, rz, l).

Nie jestem specjalistą i nie wiem, czy nazwa "miękkotematowe" obejmuje
tylko fonetycznie miękkie, czy funkcjonalnie miękkie też.




| Są dwie grupy miękkich spółgłosek w polskim: "kreskowe" ś ń ć ź dź
| -- pełnoprawne, i pozostałe, występujące tylko w połączeniu z
| samogłoskami. [ń] w "koniak" jest oczywiście "pełnoprawne".
A w ,,konik''?  Nie odpowiedziałeś, czy odróżniasz w wymowie miękkie
od zmiękczonych.


miękkimi nazwałem te: ś ń ć ź dź. W słowie "konik" jak najbardziej występuje
głoska [ń].


A [m'] w ,,komik''?  Czy jest mniej miękkie niż [ń] w ,,konik''?


Może i nie, ale czy to coś zmienia?


A czym?


alofonami (allofonami?)


Jaka jest definicja fonemu?


sjp.pwn.pl



To proste.
Twarde to b c d dz f g h/ch j k l ł m n p r s t w z ż
Miękkie to ć dź hi/chi li mi ń ś ź


Pozdrowienia,

czy moglby mi ktos zdradzic, ktore spolgloski sa twarde i ktore miekke?
Na przyklad odmiana rzeczownikow rodzaju meskiego w miejscowniku jest
zalezna od miekkich/twardych spolglosek, ale jak nie wiem, ktore
wszystkie to sa, to trudno... Zwlaszcza mi chodzi o "g, k, h, ch,
rz...".

Ludek





czy moglby mi ktos zdradzic, ktore spolgloski sa twarde i ktore miekke?
Na przyklad odmiana rzeczownikow rodzaju meskiego w miejscowniku jest
zalezna od miekkich/twardych spolglosek, ale jak nie wiem, ktore
wszystkie to sa, to trudno... Zwlaszcza mi chodzi o "g, k, h, ch,
rz...".

Ludek


Współcześnie spółgłoski miękkie to tylko: ć, dź, ś, ź, ń. W podręcznikach do
gramatyki pojawia się jednak coś takiego jak spółgłoski funkcjonalnie
(historycznie) miękkie.  Należą do nich: rz, sz, cz, ż, c, dz, dż, l.  W
odmianie rzeczowników rodzaju męskiego wyrazy zakończone na k, g, ch
odmieniają się tak jak słowa zakończone na spółgłoski miękkie i
funkcjonalnie miękkie, ale one same są na pewno twarde.
W polszczyźnie istnieją jeszcze spółgłoski zmiękczone np. b' p' l' itd.
Anka



al <andreaquariusWYTNI@poczta.onet.plnapisał(a):


Czy ktoś wie jakie reguły rządzą tekstem i organizmem w kwestii odmiany?


Ortografia nie jest. Ortografia się staje. Na początku ortografia oddaje
zwykle dość wiernie wymowę. Później nieuchronnie dochodzi do zmian wymowy, za
którymi ortografia może (choć nie musi) nadążać - ale zawsze z opóźnieniem. W
przypadku tekstu i organizmu mamy różną sozuzagen przenikalność miękkościową
grup spółgłosek.

Popatrzmy na etapy budowy formy miejscownika obu wyrazów:

tekst -tekst+'e -tekscie -tekście
organizm -organizm+'e -organizmie -organiźmie

O ile upodobnienie w miękkości 's' do 'ć' jest obecne w polszczyźnie od
czasów nawet chyba przedpiśmiennych, to jeszcze na początku ubiegłego wieku w
wymowie większości Polaków 'z' nie przejmowało miękkości od 'm' miękkiego.
Jak dobrze poszukasz, to może znajdziesz gdzieś notki o naszym wieszczu
Adamie, którego wileńska wymowa kazała mu zmiękczać głoski w normalnej
polszczyżnie twarde. Być może to tej wymowie kresowej zawdzięczamy obecne
'-iźmie'.

Warto przy tym zauważyć, że w połączeniu 'sm' upodobnienie miękkości
zachodziło już dawniej (piśmie, paśmie), więc mamy tu jedynie do czynienia z
kontynuacją starszego procesu. I tak sobie myślę, że kiedyś i ortografia się
tu zmieni.

Pozdrawiam
Jazzek



Dnia 04-02-2007, nie o godzinie 20:28 +0100, Ludek Vasta napisał(a):


Jak to jest z Karolem i Pawlem? Jest Karolu i Pawle? Gdzie to sprawdzic?


Często wystarczą reguły ogólne. Rzeczowniki męskie i nijakie o temacie
zakończonym na twardą spółgłoskę mają zwykle miejscownik i wołacz -'e
ze zmiękczeniem tej spółgłoski, a kończące się na spółgłoskę miękką
lub funkcjonalnie miękką -u. Dotyczy to także imion. Karol i Paweł są
regularne, jak chyba wszystkie imiona męskie kończące się na spółgłoskę
bądź -o. Imiona męskie zakończone na -a (Kuba, Barnaba, Bonawentura)
odmieniają się jak żeńskie.

Niefonetyczne pary twarda-miękka idą tak: T-Ć, D-DŹ, Ł-L, R-RZ.
W rodzaju żeńskim jeszcze jest K-C, G-DZ, CH-SZ, H-Ż (to ostatnie bardzo
rzadko), ale w męskim i nijakim K, G, CH, H się nie zmiękczają.

W rodzaju żeńskim w miejscowniku jest -'e, jeśli się da zmiękczyć,
albo -y / -i, jeśli się nie da (wybór -y albo -i zależy od spółgłoski).
W wołaczu twardotematowe mają -o, a gorzej z miękkotematowymi, bo może
być -o albo -u chyba bez prawidłowości. Miękkotematowe rzeczowniki
pospolite miewają też -y / -i, co u imion chyba się nie zdarza.

Wyjątki w rodzaju męskim: Ms. i W. synu, Ms. panu / W. panie, Ms. domu /
W. domie, Ms. bogu / W. boże. Rzeczowniki na -ek i -ec w wołaczu czasem
mają -cze (chłopcze, głupcze) i czasem oboczność obu form (człowieku /
człowiecze; to drugie brzmi archaicznie). To niekoniecznie są wszystkie
wyjątki.




"Michał Wasiak" <mwas@ck-sg.p.lodz.plwrote in message



On Sun, 16 Dec 2001 15:40:13 +0100, "K. Polak" <kzys@online.no
wrote:

| "Łukasz Korczewski" <luca@poczta.onet.plwrote in message
| news:014d01c184f6Obie formy są poprawne (sprawdzone: Jodłowski,
Taszycki
| "Zasady pisowni...")
| i wbrew pewnym sugestiom obie mają to samo znaczenie. W ogóle zawsze
taka
| forma ze "zdalnym" zmiękczeniem [s] poprzez spółgłoskę jest zawsze
| dopuszczalna obok formy bez palatalizacji.

| Zmiękczanie spółgłoski pierwotnie (etymologicznie) twardej poprzedzającej
| miękką spółgłoskę było przez wieki nie "dopuszczalne" lecz obowiązkowe.
| Dlatego dziwne wydaje się nazywanie formy _przśpieszenie_ (przez miękkie
s)
| formą dopuszczalną.
| Jest to raczej forma zasadniczo prawidłowa. Prędzej można by nazywać
forme z
| twardym s _przyspieszenie_  dopuszczalną, chociaż w moich uszach brzmi
ona
| fałszywie.

Studeńci?

--
Michał Wasiak


Owszem, chociaż tego nie oddaje się w pisowni.Być może są jakieś wyjątki od
tej reguły, ale nie wymawia się twardego N w słowie Studenci.
Krzysztof